Mamy ponad 300 gier jRPG w katalogu. Wystawiaj oceny grom, w które grałeś. :) Czegoś brakuje? Daj znać.

Disgaea 3: Absence of Justice

Autor: Des :: Dodano: 2009-07-08 PS3 » Disgaea 3: Absence of Justice :: Wejść: 592 :: A+ A - FS

Od ostatniej gry z serii Disgaea na PS2 minęło sporo czasu. Od tamtej pory na świecie zarządziły HD-geny, czyli PS3 i X360, więc i ludzie z Nippon Ichi postanowili pójść z duchem czasu. Dlatego też kolejna część sagi pojawiła się na nowej konsoli Sony. Czy ta przesiadka wpłynie pozytywnie na serię?

Główny bohater Absence of Justice, Mao, jest synem Pana Ciemności, który za wszelką cenę pragnie zrzucić swojego ojca z tronu. Jednak musi to zrobić tak, ażeby nie wyjść przypadkiem na bohatera, bowiem w świecie Disgaea wszystkie złe uczynki są nagradzane, a złe – wręcz przeciwnie. Tak więc scenariusz, jak sami widzicie, trzyma ten sam mroczny i za razem absurdalny klimat. Całość doprawia doskonały komentarz ze strony bohaterów – dubbing wyszedł na ocenę „celujący”.

Rozgrywka nic się nie zmieniła. Ta gra nadal polega na bieganiu po lokacjach, wydawaniu pieniędzy na ekwipunek, organizowaniu ekipy itp. Walki polegają na rozstawieniu na samym początku maksymalnie 10 postaci po całej planszy. Następnie wystarczy wybrać jedną postać i kazać mu atakować fizycznie lub za pomocą czarów. Tych jest akurat sporo, nie mówiąc już o atakach specjalnych i combosach, które są tworzone przez dwie (lub więcej) postaci z drużyny. Dodatkowo można korzystać z tzw. Geo Block’ów, których naciśnięcie powoduje zmiany statusów, jak np. zwiększenie siły, zatrucie itp. Całość rozgrywki przebiega dość dynamicznie, sterowanie jest intuicyjne, a manewrowanie po wszystkich opcjach systemu walki nie ma końca. O Disgaea nie można powiedzieć, że jest grą typowo strategiczną, gdzie trzeba wykorzystywać szare komórki – wszystko polega raczej na pakowaniu postaci i dokupywaniu co jakiś czas lepszego ekwipunku.

W gwoli ścisłości: jeśli gra pojawia się na HD-genie, to oczekuję od niej tego, że będzie wyglądała jak należy. Po odpaleniu D3 miałem wrażenie, że pomyliłem płyty z poprzednimi częściami. Oldskul bije po oczach pod każdym względem, a na domiar złego kamera bywa irytująca zmieniając od czasu do czasu samoczynnie położenie, przez co łatwo stracić orientację podczas walki. Plusem jest charakterystyczna dla serii muzyka, która pozwala w niektórych momentach zapomnieć o przestarzałej grafice.

Absence of Justice zachwyciła mnie swoim mroczno-humorzastym klimatem i siedzieć przy niej ok. 50 godzin było dla mnie przyjemnością. Niestety, nie mogę powiedzieć, że nie kręciłem nosem podczas grania, zwłaszcza przy kwestiach technicznych oraz powtarzalności znanych już schematów. Ludzie z NIS mają jednak szczęście, że pomimo tych wad poczucie humoru nadal ich nie opuszcza.